Czasami zastanawiać może taka sytuacja, że oto Kowalski i Nowak sprzedają taki sam towar. Jednak u Kowalskiego cały czas pojawiają się klienci, a Nowak sprzeda jedno opakowanie/sztukę dziennie i to nie zawsze. Co sprawia, że tak się dzieje?
Ten zupełnie wymyślony przykład powtarza się każdego dnia w realnym świecie, a to co rożni Kowalskiego i Nowaka to oferty handlowe, które stworzyli obaj sprzedawcy. Kowalski zamieścił oferty handlowe w sieci w tak wielu miejscach, że już nawet nie pamięta gdzie one są, Nowak tradycjonalista uważa, że oferty handlowe powinno zamieszczać się jedynie w poważnej prasie, bo tam znajdzie się solidnych klientów.
Tu oczywiście rację ma Kowalski, ponieważ sprzedaż towaru zależy w dużej mierze od dostępnej informacji o nim. Kiedy Nowak skupia się w swoim ogłoszeniu na podkreślaniu swojej solidności proponuje oficjalne umowy kupna - sprzedaży, to Kowalski skupia się na opisaniu zalet samego towaru. Trzeba pamiętać, że oferty handlowe w sieci trafiają do największej liczby zainteresowanych, a najważniejsze jest, by takie oferty handlowe były pisane prostym i konkretnym językiem, zrozumiałym dla każdego zainteresowanego kupnem towaru lub usługi.
Rozwlekłe oferty handlowe umieszczane zarówno w sieci, jak i w prasie nie znajdują klienta, któremu nie chce czytać się dużej ilości tekstu. Potencjalny klient, którego interesuje kupno towaru, szuka konkretnej informacji o towarze, a także za ile, gdzie i kiedy mogą go kupić. Zawarcie umowy kupna - sprzedaży jest tak oczywiste, ze w ofercie o tym się nie wspomina.
Polecane strony:
Sylwester 2011
Prezenty na mikołajki